
Zapraszamy na
http://www.przestrzen.krak ow.pl
Zachęcamy do udziału w drugiej akcji:
http://tnij.org/zyletkowce
Profil stowarzyszenia PLM:
http://tnij.org/przestrzen -ludzie-miasto
http://www.przestrzen.krak
Zachęcamy do udziału w drugiej akcji:
http://tnij.org/zyletkowce
Profil stowarzyszenia PLM:
http://tnij.org/przestrzen
Information
- Category:
- Common Interest - Current Events
- Description:
- Zdarzyło się Wam kiedyś wyjść na relaksujący, letni spacer połączony z ocieraniem się o brudne karoserie? Pamiętacie te niezapomniane wrażenia? Zdarza się Wam czasem, że na chodniku o kilku metrach szerokości nie macie wystarczająco dużo miejsca by się minąć z osobą nadchodzącą z przeciwka, bo większość dostępnego miejsca zajmują samochody? Brzmi znajomo, prawda? A teraz wyobraźcie sobie ile wysiłku kosztuje to samo matkę z wózkiem dziecięcym albo inwalidę na wózku.
Czy to jest NORMALNE?
Do czego służą chodniki? Nawet średnio rozwinięty przedszkolak bez wahania skonstatuje, że do.... cho-dze-nia. Niestety, to tyle jeśli chodzi o teorię. Do czego zatem w praktyce służą chodniki w naszym mieście? Ano, wygląda na to, że głównie do parkowania... Przy czym przepisowe 1,5 metra dla pieszych to oczywiście w naszym pięknym, promującym i pielęgnującym kompletne bezhołowie i tumiwisizm, kraju zupełna abstrakcja. Rezultat? Przyzwyczajeni do braku jasnych reguł kierowcy parkują gdzie chcą i jak chcą. Skosem, przodem, bokiem, tyłem, na zakazach, na zakrętach, na przejściach dla pieszych, na trawnikach, skwerach, ścieżkach rowerowych... Dosłownie wszędzie, gdzie FIZYCZNIE zmieści się ich wóz. Argument kierowców jest wiecznie tak samo denerwująco i dziecinnie żałosny: "To gdzie ja go miałem postawić?". A remontowane za ciężkie pieniądze chodniki? Wiecznie zapaprane kapiącymi z samochodów smarami i olejami, zablokowane na amen karoseriami, sklawiszowane przez - parkujące na nich latami - ciężkie wozy, przedstawiają dosłowny obraz nędzy i rozpaczy!
Czy musi tak być? Nie! Przecież my, piesi, też mamy w tym mieście jakies prawa! Czy zdarza się Wam pachołkami zagradzać kawałek jezdni i rozkładać tam na cały dzień leżak? Nie? A dlaczego? Przecież, idąc tokiem myślenia kierowców, moglibyśmy, równie beztrosko jak oni, zapytać "to gdzie ja go miałem postawić?" Dlaczego jeśli ktoś stawia swój wóz w przestrzeni przeznaczonej wyłącznie dla nas, reagujemy tylko obojętnością? Dlaczego lokalni politycy pochylają się wyłącznie nad "problemem braku miejsc parkingowych", nie zwracając w ogóle uwagi na wywołany ich beztroską brak miejsca dla pieszego? Czy naprawdę jesteśmy dla tej przyrośniętej do samochodowego fotela szlachty wyłącznie przeszkodą? Czy musimy wiecznie godzić się z tym, że czyiś interes przedkładany jest nad nasz? Naszym zdaniem - NIE!
Powiedzmy STOP tej patologii! Pokażmy, że nie jesteśmy bezsilni i że mamy siłę przeciwstawić się bezczelności i zwykłemu chamstwu! Uwolnijmy chodniki! (read less)Zdarzyło się Wam kiedyś wyjść na relaksujący, letni spacer połączony z ocieraniem się o brudne karoserie? Pamiętacie te niezapomniane wrażenia? Zdarza się Wam czasem, że na chodniku o kilku metrach szerokości nie macie wystarczająco dużo miejsca by się minąć z osobą nadchodzącą z przeciwka, bo większość dostępnego miejsca zajmują samochody? Brzmi znajomo, prawda? A teraz wyobraźcie sobie ile wysiłku kosztuje to samo matkę z wózkiem dziecięcym albo inwalidę na wózku.
Czy to jest NORMALNE?
Do... (read more) - Privacy Type:
- Open: All content is public.
Admins
- Kacper
- Przemysław (creator)
Links
3 of 30 linksSee All
Miasta są dla ludzi, nie dla słoni
4:50pm Mar 18
Miasto uczy parkować...
1:39pm Mar 9


























