Dziś zapraszamy do lektury kolejnej recenzji wegetariańskiej książki kucharskiej.
Jim Yang...
Quick and Easy Chinese Vegetarian Cooking
2002
Książka dostępna chyba wyłącznie w postaci e – booka
Zdecydowany numer 1 na liście moich wegetariańskich książek kucharskich. Nie potrafię wyrażać się o niej inaczej jak entuzjastycznie.
Przede wszystkim powiedzmy sobie, że tytuł jest nieco mylący, bowiem w doborze przepisów widoczna jest wyraźna fascynacja Autora kuchnią jednej z chińskich prowincji, a mianowicie Syczuanu [ nie obawiajcie się jednak, bo tylko ok. 20 % przepisów to przepisy na potrawy ostre, tak charakterystyczne dla tej prowincji ]. Poza tym określenie „quick and easy” niekoniecznie dotyczy wszystkich dań; niektóre z nich, na oko około 10 %, to przepisy na dania bankietowe, wymagające kilkugodzinnego przygotowania i pewnej eksperiencji od kucharza. W żadnym wypadku nie umniejsza to wartości książki; wręcz przeciwnie, w moich oczach czyni ją jeszcze atrakcyjniejszą, zwłaszcza dla tych, którzy chcą zabłysnąć przed przyjaciółmi bądź rodziną bardziej wypracowanym, skomplikowanym daniem.
Pozycja obejmuje ok. 100 dań o różnym stopniu skomplikowania. Na uwagę zasługuje fakt zgrupowania najprostszych receptur w osobnym rozdziale „Kuchnia domowa”, osobny rozdział poświęcono też łatwym potrawom z tofu. Dokładnie opisano też domową metodę produkcji glutenu, który znajduje zastosowanie w kilkunastu ciekawych przepisach.
Naszych „ortodoksyjnych” wegetarian, kojarzących [ chyba słusznie ] kolebkę wegetarianizmu z Indiami, zdziwi, a może i zgorszy lektura spisu treści, bowiem ok. 40% wymienionych tam przepisów nosi intrygujące nazwy, jak na przykład „Wołowina w imbirze”, „Kurczak Kung Po”, „Krewetki z orzechami”, „Węgorz smażony na sucho”, „Ryba na parze z bakłażanem”, a nawet „Żeberka na ostro”. Śpieszę jednak, by Was uspokoić, gdyż wszystkie te dania są w pełni wegetariańskie. Idea naśladowania mięsa w kuchni wegetariańskiej, licząca sobie blisko 2000 lat, zrodziła się w buddyjskich klasztorach chińskich, by później rozpowszechnić się także w Japonii, Korei i innych krajach Dalekiego Wschodu. Nota bene: tego typu tradycyjne potrawy, naśladujące mięso, należą do specjalności naszej restauracji „Pod Norenami” i są bardzo doceniane przez naszych Gości…
Mógłbym o omawianej książce pisać wiele, ale nie chcę Wam odbierać przyjemności z jej samodzielnej lektury. Gorąco polecam !!!
Paweł Albrzykowski

































