„Czystka” – Katarzyna Surmiak-Domańska
Książka na pierwszy rzut oka niepozorna w formie i treści. Kolejne śledztwo genealogiczne, szukanie swoich korzeni. Temat wydawałby się już oklepany. Bałem się co z tej historii wyniknie, a jednak rekonstrukcja życia rodziny autorki wprowadza nas w zapomniany już świat.
...Katarzyna Surmiak-Domańska to wieloletnia reporterka związana z „Gazetą Wyborczą”. Jak sama pisze praca dziennikarska była dla niej zawsze szansą do poznania tego, co obce i nie do końca zbadane. W reportażu „Czystka” zmierza się z tym, co człowiekowi najbliższe – własną rodziną. Jakże trudno zachować obiektywne spojrzenie odtwarzając życie bliskich.
Na pierwszym planie tej historii jest odtworzenie życiorysu babci autorki – Franki. Jednak ta postać staje się pretekstem do odtworzenia dziejów całej rodziny. Babcia Franka oraz jej synowie w tym ojciec Katarzyny Surmiak-Domańska przeżyli rzeź wołyńską. Te doświadczenia zostały pominięte we wspomnieniach. Nie uświadamiano w dzieciństwie autorki, gdyby jej nie dociekania nikt o tym w rodzinie nie wspominałby. Musi ona zmierzyć się z niewygodnymi pytaniami, milczeniem, zbywaniem itp.
Reportaż „Czystka” jest bardzo poruszający. Autorka wyciąga z mroków zapomnienia postacie, o których już wydawałoby się, że nikt nie pamięta. Surmiak-Domańska z małych skrawków relacji, półsłówek, nielicznych źródeł historycznych i ludzkiej pamięci odtwarza historię ludzi, którzy zostali wtłoczeni do historii. Kresy, Wołyń, Bandera przeplata się tu z życiem wiejskiego księdza Bieruta, Rozali czy ukraińskiego chłopa Dmytra. Nie ma tutaj historii wielkich pieniędzy, ale są historie wielkich miłości, często niespełnionych. Są ludzkie dramaty, wady i zalety, szczęścia i małe sukcesy.
Katarzyna Surmiak-Domańska sama siebie określa jako owoc społecznego eksperymentu. Ludzie którzy po II wojnie światowej społecznie awansowali odcięli się od swoich przodków i historii rodzinnej. Dopiero ich dzieci, wnuki, a nawet prawnuki starają się dowiedzieć czegoś więcej. Wracają do początków swojego drzewa genealogicznego. Takich ludzi i rodzin jest w Polsce pewnie bardzo wiele.
„Czystka” w subtelny sposób opisuje zmagania prostych ludzi wrzuconych w wir zawieruch społecznych. Nie trzeba być miłośnikiem historii, żeby za autorką udać się w podróż po zawiłościach koligacji rodzinnych i historycznych. Dzieje babci Frani otwierają i zamykają tę książkę. Podobnie historie nasze i naszych rodzin są możliwością do napisania niejednej książki. Może reportaż „Czystka” stanie się powodem do odtworzenia naszej własnej historii póki są jeszcze ci, którzy będą o niej cokolwiek wiedzieć.