Polski żołnierz postrzelił mężczyznę z Syrii w plecy. Co wiemy do tej pory?

22-letni mężczyzna z Syrii trafił do szpitala w Hajnówce w piątek (3.11) późnym popołudniem. Jesteśmy z nim w stałym kontakcie, zapewniamy mu pomoc prawną, dostęp do tłumaczy i tłumaczek oraz wsparcie psychologiczne.

Mężczyzna podkreśla, że jak na razie nie chce rozmawiać z prasą i prosi o uszanowanie jego woli. Zgodził się jednak, na przekazanie mediom, co wydarzyło się w piątek, po przekroczeniu gra...nicy.

Mężczyzna relacjonuje, że granicę przekroczył wraz z innymi osobami z Syrii. Wraz z grupą szedł spokojnym tempem, gdy ok. 7-9 km od granicy usłyszał krzyk – a zaraz potem padł strzał.

Mężczyzna podkreśla, że usłyszał jeden, pojedynczy i niezrozumiały dla niego krzyk, dobiegający do niego z tyłu, po którym od razu padł strzał powalający go na ziemię.

Mężczyzna został trafiony w plecy. Usłyszał jeszcze trzy strzały, grupa z którą szedł natychmiast się rozbiegła.

Chwilę później podbiegli do niego żołnierze, którzy po pewnym czasie wezwali karetkę. Następnie został przewieziony do szpitala.

Mężczyzna podkreśla, że od przekroczenia granicy nie natknęli się na żadnych mundurowych oraz że nikt ich nie gonił. Twierdzi też, że w chwili zdarzenia było widno, długo przez zachodem słońca, więc żołnierze musieli ich wyraźnie widzieć.

Mężczyzna nie wie, co stało się z innymi osobami, z którymi przekraczał granicę. Nie wie, czy ktoś jeszcze został postrzelony, nie wie też, czy ktokolwiek z jego grupy został zatrzymany.

W szpitalu wyraził pisemną wolę ubiegania się o ochronę międzynarodową. Oczekuje na operację. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, natomiast cały czas istnieje ryzyko paraliżu, kula bowiem trafiła w kręgosłup.

Lekarze twierdzą, że mężczyzna miał dużo szczęścia, choć podkreślają, że może wymagać wsparcia lekarzy wojskowych, którzy maja doświadczenie przy leczeniu ran postrzałowych.

Informacje dla prasy: ggranicacomms@gmail.com

See more