Prezydent Rafał Trzaskowski powinien cofnąć pełnomocnictwa członkom Zarządu Praga-Północ. Kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie komisarza, który uporządkuje sytuację w praskim urzędzie i nadzorowanych jednostkach.

W piątek odbędziemy dwie nadzwyczajne sesje Rady Dzielnicy Praga-Północ m. st. Warszawy. Zajmiemy się malwersacjiami w praskim Biurze Finansów Oświaty. Polityk Platformy Obywatelskiej, zatrudniony w DBFO, okradł praski budżet na kwotę przeszło 700 tysięcy złotych. Proceder trwał dwa lata.

Sesje będą ważne, ale bez znaczenia. Nic nie zmienią. Władze Pragi ogłosiły już, że nie poczuwają się do odpowiedzialności. Pani Burmistrz utrzymuje, że to prokuratura, a nie ona powinna zająć się sprawą. Jej zastępca uważa, że nie odpowiada za, według własnych słów, "iluzoryczny nadzór nad DBFO". Rzeczniczka prasowa dzielnicy ogłosiła, że "w chwili obecnej dzielnica nie będzie wyciągać żadnych konsekwencji w stosunku do pani dyrektor Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty".

Jak widać nasi włodarze znają jedynie odpowiedzialność karną. Nie poczuwają się do odpowiedzialności służbowej czy politycznej.

Ktoś przecież pana Mariusza G. rekomendował do pracy w DBFO i do Rady Dzielnicy. Ktoś go awansował i dopuścił do samodzielnego zarządzania milionami z praskiego budżetu. Ktoś w ciągu dwóch lat nie był w stanie wykryć malwersacji setek tysięcy złotych. Czy żadna z tych osób nie poniesie odpowdzialności?

Nie wierzę w samooczyszczanie w praskim ratuszu. W piątek nie doczekamy się dymisji, ani odwołania Zarządu Dzielnicy. Koalicja rządząca Pragą (PO-KochamPragę-SLD) konsekwentnie będzie "zamiatać sprawę pod dywan".

Niezbędna jest interwencja Prezydenta m. st. Warszawy.
Dość bezprawia i malwersacji!

#PragaPółnoc #Praga #radnyWalkiewicz

Voir plus
53
10
5