4️⃣0️⃣. rocznica zbrodni w Lubinie
➡️ IPN powraca do śledztw w sprawie zbrodni z okresu lat 80. XX wieku.
– Choć ci, którzy odpowiadali za zbrodnię lubińską w toczących się procesach ponieśli odpowiedzialność, to nigdy nie odnaleziono tych, którzy ciągnęli za spust, nigdy nie odnaleziono tych, którzy zamordowali Michała Adamowicza, Mieczysława Poźniaka i Andrzeja Trajkowskiego. Stąd projekt IPN – #ArchiwumZbrodni. To archiwum będzie się zapełniać i dzisiaj decyzją pana prokur...atora Andrzeja Pozorskiego i Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wracamy do zbrodni lubińskiej, aby znaleźć tych, którzy zamordowali ludzi pragnących wolności i ludzi, którzy za wolność gotowi byli oddać swoje życie – powiedział prezes IPN dr Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej przy Pomniku Pamięci Ofiar Lubina ’82.
–🗣 W Polsce demokratycznej, wolnej i niepodległej działa Instytut Pamięci Narodowej, dla którego każde życie ma wartość, a osoby zamordowane przez system komunistyczny będą podnoszone w naszych badaniach i naszej historii. Nie zapomnimy o żadnej pojedynczej ofierze z lat 80., 70. i z innych dekad kolonialnej, komunistycznej Polski – dodał prezes IPN.
🟥 31 sierpnia 1982 w Lubinie, w drugą rocznicę podpisania porozumienia gdańskiego, odbyła się demonstracja pod hasłami „Znieść stan wojenny”, „Uwolnić Lecha”, „Solidarność walczy”, „Wolność dla uwięzionych”. Do historii przeszła jako Zbrodnia Lubińska, ponieważ milicja otworzyła ogień do pokojowej manifestacji.
Od początku sierpnia o planowanej manifestacji informowały ulotki, kolportowane w całym województwie. Manifestanci mieli żądać zniesienia stanu wojennego, uwolnienia więzionych i internowanych, reaktywowania działalności zawieszonych organizacji zawodowych i społecznych, w tym NSZZ „Solidarność”. Podkreślano pokojowy charakter manifestacji. Zachęcano, aby uczestnicy przynieśli ze sobą kwiaty w celu ułożenia kwietnego krzyża.
W Lubinie „ładu i porządku” miało bronić 218 funkcjonariuszy (71 milicjantów mundurowych, 20 w cywilu, 6 z Służby Ruchu Drogowego, 34 z ORMO oraz 33 funkcjonariuszy ROMO). Milicjanci otrzymali broń palną, głównie pistolety maszynowe Rak oraz dwa kbk-AK. Każdemu wydano po 90 sztuk amunicji. Na działania „łącznie z użyciem broni” w tłumieniu manifestacji 31 sierpnia wydał pozwolenie płk Bogdan Garus, zastępca komendanta wojewódzkiego MO w Legnicy.
Po godzinie 14.00, kiedy w kopalniach pracę zakończyli górnicy pierwszej zmiany, w centrum Lubina zaczęły się pojawiać grupy mieszkańców. O 15.00 pracę zakończyli pracownicy innych zakładów pracy i na pl. Wolności naprzeciwko Ratusza zgromadziło się ok. 2000 osób.
Po ułożeniu krzyża z kwiatów, przemówieniu Stanisława Śniega, współorganizatora demonstracji, odśpiewaniu hymnu, „Roty” i „Boże coś Polskę” organizatorzy stwierdzili, iż cel manifestacji został osiągnięty, zakończyli ją i wezwali ludzi do rozejścia się do domów.
Wtedy nastąpił atak milicji z użyciem petard, gazów łzawiących i ostrej amunicji. Przy ul. Kopernika od śmiertelnych postrzałów zginęli: Andrzej Trajkowski (32 lata; osierocił czworo dzieci), Mieczysław Poźniak (25 lat; kawaler), a 5 września w szpitalu zmarł Michał Adamowicz (28 lat; osierocił dwoje dzieci), trafiony pociskiem w głowę. Kolejnych jedenaście osób zostało rannych w wyniku postrzałów i trafień granatami z gazem łzawiącym.
Po demonstracji władze natychmiast przystąpiły do zacierania śladów. Funkcjonariuszom wydano polecenie, aby nie przyznawali się do używania broni z amunicją bojową, a miasto „wysprzątano” z łusek i pocisków.
ℹ️ Dowiedz się więcej na temat zbrodni w Lubinie:
✅ https://bit.ly/3cpWEWv
✅ https://bit.ly/3TsKZa6




