Za nami pierwsza z co najmniej trzech naprawdę ciężkich dla winorośli nocy. Temperatura spadła do -4. Na szczęście zraszacze zrobiły swoją robotę i cała winnica pokryła się lodem. I o to właśnie chodziło😁
Lód doskonale zaizolował młode latorośle przed mrozem, dzięki czemu przeżyły tę noc praktycznie bez szwanku.
Do radości nam jednak jeszcze daleko, bo czekają nas kolejne przymrozki😔😫😩😔
...Trzymajcie kciuki✊✊




