Symbol białowieskiej przyrody rozjeżdżany przez wojsko!
Dzisiaj nad ranem na drodze między Hajnówką a Białowieżą pod kołami wojskowej ciężarówki zginęły kolejne żubry. Dorosła krowa i młoda jałówka. Leżały od siebie 60 m, co oznacza, że po potrąceniu pierwszego żubra kierowca się nie zatrzymał lub nie wyhamował i uderzył kolejnego żubra. To świadczy o prędkości z jaką jechał, a na tej drodze dla ciężarówek obowiązuje ograniczenie do 60 km/h. Krowa po uderzeniu jeszcze żyła,... przeczołgała się 20 m. Niewielkie stadko żubrów żerowało przy drodze od tygodnia. Sam widziałem je 3 razy, niektórzy mieszkańcy wrzucali ostrzegające posty. Ale wjechała w nie wojskowa ciężarówka. To kolejne szkody poczynione w Puszczy Białowieskiej przez wojsko. Jak widać nie wyciągnięto wniosków z zabicia żubra niecały miesiąc temu. Wojskowe ciężarówki pędzą po białowieskich drogach a wojsko wydaje się nie mieć świadomości, że działa w sanktuarium przyrody. Sam, podobnie jak wielu mieszkańców Białowieży, musiałem uciekać na pobocze przed pędzącą wojskową ciężarówką. Gdzie są dowódcy, którzy powinni uświadamiać żołnierzy gdzie są i jak powinni się zachować? Gdzie jest żandarmeria wojskowa, która przy tej liczbie wojska powinna być tu na co dzień i kontrolować żołnierzy? Gdzie są instytucje zarządzające Puszczą i odpowiedzialne za ochronę przyrody, żeby uczulać i rozliczać wojsko z tych zdarzeń? Czy musi wydarzyć się jeszcze większa tragedia zanim przyjdzie opamiętanie? Czarna wojskowa seria trwa!

