app-facebook
Weronika Rosati
about 4 years ago

Szkoła filmowa w Łodzi. Brawo , naprawde wielkie brawo dla odważnych studentów , którzy postanowili powiedzieć o przemocy psychicznej, fizycznej, upadlaniu, łamaniu osobowości i nadużyciach , jakie miały miejsce na uczelni. Powiedzenie w Polsce głośno o przemocy jakiejkolwiek ( na własnej skórze odczułam) jest wręcz aktem samobójczym. Wpływowi oprawcy nie tylko pozostaja bezkarni, ale niestety jeszcze u nas panuje absurdalne i krzywdzace niedowierzanie ofiarom. Prawie 20 la...t temu zdałam egzamin na wydział aktorski w PWSTIF za pierwszym razem i wydawało mi się , że to będzie najwspanialszy czas w moim życiu! Czas rozwijania i realizowania mojej największej pasji - sztuki aktorskiej. No cóż, głośno już jest o wyznaniach innych byłych studentów , wiec nie zaskoczę nikogo, mówiac , że mój czas na tej uczelni
był pierwszym koszmarnym wydarzeniem w moim
życiu. Nigdy o tym wcześniej nie mowiłam . Gdy dostałam sie do tej wymarzonej szkoły, miałam więcej ról w moim resume niż część moich wykładowców . I to pewnie u nich wyzwoliło najgorsze instynkty. Miałam 19 lat i za soba studia w szkole aktorskiej u państwa Machulskich, którzy byli moimi guru .Wierzyli w môj talent , wzmocnili
wiarę w siebie, pomogli rozwinać warsztat, inspirowali. Myślałam, że w słynnej " Filmówce" będe mogła spotkać kolejnych inspirujacych wykładowców , którzy pomoga rozwinać mi skrzydła.Oprôcz prawdziwych , profesjonalnych pedagogôw , trafiłam rownież na takich , którzy mieli nikłe doświadczenie zawodowe, zastraszali swoimi poniżajacymi metodami nauczania . Zamiast szacunku do nich czułam ogromny lęk. I co? Zgadliście. Podcieli
mi skrzydła. To delikatnie powiedziane... Wyżywali się na mnie i na innych psychicznie, a nawet na niektôrych fizycznie ( pamiètam , jednemu z moich kolegôw kazano stać na scenie bez ruchu przez wiele godzin ..)W każda niedziele na poczatku roku emitowany był serial Ryszarda Bugajskiego ze mna w jednej z głównych ról u boku Bogusława Lindy i Krzysztofa Kolbergera. W każdy poniedziałek modliłam siè by wydarzył sie cud , bym nie musiała iść na zajecia i wysłuchiwać złosliwej krytyki mojego udziału w tym serialu i upokarzajåcych komentarzy ze strony profesor Ewy Mirowskiej. Nie będę publicznie wchodzić w więcej szczegółów różnych incydentów , ale traktowani byliśmy jak marionetki , a każda osobowość lub broń Boże oryginalność lub charakter była tèpiona , poczucie własnej wartości zdeptane. Za niesubordynacje ( np mój bunt wobec zakazu wyjazdu do domu na święta) spotkała mnie suriwa kara w postaci ostracyzmu.
Myśle , że szkoła ta naruszała wszystkie możliwe prawa człowieka. Mówie szkoła, bo jest to odpowiedzialność zbiorowa. Było trzech profesrów w tym mój opiekun roku Wojciech Malajkat , którzy próbowali pomóc, zrozumieć co sie dzieje. Na drugim roku trafiłam na wspaniała pania profesor od prozy Julite Sekiewicz która podtrzymywała mnie na duchu, jestem im wdzięczna . I pani od wymowy
Fuksówka. Nawet nie umiem opisać w słowach na czym miał polegać ten miesiac katowania, obrażania, nękania i pastwienia się nad młodymi, niedoświadczonymi jeszcze ludźmi. Nie rozumiem , jak to jest możliwe , by juź w czasach Me Too Movement - #metoo nikt za to nie poniôsł konsekwencji . Na Boga , za takie nadužycia i łamanie praw człowieka , jakie miały miejsce na fuksówce , gdyby to się działo w USA, sprawcy byli by skończeni zawodowo i pociàgnieci do odpowiedzialności prawnej.Fuksówka? To było pełne przyzwolenie na przemoc wobec słabszych. Ja wyjatkowo byłam ulubienica fuksujacych, bo nazwisko, bo role , bo prasa itd... Pamiętam tych najpodlejszych do dziś, czasem migaja mi w epizodach w reklamach. Mam ciarki do tej pory na plecach , gdy ich widze twarze... . Uciekłam. Dosłownie. Pod pretekstem urlopu dziekańskiego by grać w serialach i filmach. Uciekłam na drugi koniec świata do szkoły Lee Strasberg Institute w Nowym Jorku. Niebo a ziemia!

Ale mnie interesuje tylko jedno. Jak szkoła filmowa w Łodzi wynagrodzi ludziom te szkody, traumy i upokorzenia? Jak zadośćuczyni zwichniete psychiki , schorowane dusze i złamane życia?

Z dobrych wspomnień ..., dziękuje Panu z biblioteki filmowej szkoły , który pożyczał mi wszystkie klasyki kina. Te filmy pomogły mi nie przestać marzyć.

Opowiadam moja historie nie po to , by zwrócić uwage na to co mi sie przydarzyło w Łódzkiej Szkole Filmowej na wydziale aktorskim , ale by solidarnie poprzeć tych , ktôrzy mieli odwagè, opowiedziec o tym i
tych , ktorzy nie zdobyli siè na opowiedzenie swoich przeżyć.

Jak wiecie , jestem zagorzała przeciwniczka przemocy. Jakiejkolwiek. Jestem gotowa udzielic swoich zeznań , jeśli zajdzie taka potrzeba...
Mam nadzieje , że komisja powołana przez Pania Fiedler będzie nie tylko obiektywna, ale również będzie oceniać na podstawie zasad antymobbingowych panujacych na świecie.

Jestem całym sercem z tymi , którzy doświadczyli tych przeżyć , trzymam mocno kciuki
byście się z tego podnieśli. Nie jesteście sami.

Karma is a bitch zawsze powtarzam.

#metoo #webelieveyou

See more
455
40
54