Posts

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#80 PODRÓŻOWANIE Z JEDNĄ TOREBKĄ
https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/242542982953261

Małgorzata Gęca added 8 new photos.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#80 PODRÓŻOWANIE Z JEDNĄ TOREBKĄ

Różne rzeczy sprawiają ludziom przyjemność - ja mam frajdę z minimalizowania bagażu. Przestałam używa...ć toreb i walizek, bo wszystko mieszczę do mojej codziennej czerwonej torebki. Jeżdżę w cywilizowane miejsca, więc jeśli mi czegoś zabraknie, to będę mogła to: pożyczyć, obejść się bez tego, coś wymyślić (najfajniej) lub ew. to kupić (niefajnie).
Od kiedy mam niewiele ubrań, pakowanie przebiega o sprawnie, a w torebce zostaje dużo miejsca na rzeczy, które mają mi sprawić przyjemność i dać poczucie luksusu poza domem.
Oto, co spakowałam na 10-dniowy pobyt w Poznaniu - bez kurtki i komórki (szczegóły w opisach zdjęć):

📍ubrania na drogę, które są jednocześnie największym ,,gabarytem" (dzinsy, t-shirt z długim rękawem, flanelowa koszula, bielizna, buty na każdą pogodę i kurtka)
📍pozostałe ubrania: koszulka nocna, drugi t-shirt, cienki ale ciepły sweter, b. ciepłe skarpetki, majtki, koszulka).
📍Laptop, ładowarki, powerbank.
📍Luksus: yerba mate z naczyniem i bombillą - bo zawsze podróżuję #zwłasnymkubkiem
📍Inne: książka i czytnik, notes, długopis, zwijana torba na zakupy, klucze, portfel (w nim mam zawsze balsam do ust i goździki do żucia).
📍Kosmetyki:
• podkład 100% Pure, puder, pędzelek, czerwona szminka, myjka do demakijażu
• grzebień, szampodżywka, kolczyki
• szczoteczka do zębów i mydło
• kubeczek menstruacyjny, leki
• dezodorant: olejek palmarosa

📍Pranie w podróży metodą ,,weź mnie pod prysznic": https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/160812601126300

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More
Photos
Videos
Reviews
5.0
3 Reviews
Tell people what you think
Posts

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#79 WABI SABI* JEST ZERO WASTE
https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/238213746719518

Małgorzata Gęca added 6 new photos.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#79 WABI SABI* JEST ZERO WASTE

Zamierzam wprowadzić w swoje życie więcej filozofii wabi sabi* i skończyć z farbowaniem włosów. Serio. ...Bo farbowanie sucks.

A ta metoda pokrywania złotem miejsc uszkodzenia przedmiotów naprawdę działa. Kiedyś obtłuczony drewniany talerzyk z pewnością bym wyrzuciła i kupiła nowy. A teraz brzeg pomalowałam na złoto i nikomu z domowników do głowy nie przyjdzie, żeby go wyrzucić!

To po co mamy ukrywać świetliste srebro we włosach? Uśmiech odmładza lepiej niż farba, a w dodatku jest zero waste.

* dostrzeganie piękna w niedoskonałości
📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

#wabisabiiszerowaste #wabisabijestzerowaste #wabisabi #shibumi #zerowaste #zerowastehome #repair

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#78 METALOWE PUSZKI
https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/238064166734476

Małgorzata Gęca added 14 new photos.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#78 METALOWE PUSZKI

Konie pociągowe w życiu zerowastera: lekkie, niezbijalne, szczelne, w różnych rozmiarach, ogólnodostępne, nadające si...ę do niezliczonych zastosowań, a po zdarciu etykiety - również bardzo estetyczne.

Niektóre uzyskały status symbolu - jak pokazana na zdjęciach puszka po balsamie 4szpaki. Ileż to razy widziałam znajomych wyciągających z toreb charakterystyczną średniej wielkości puszkę - z niej: przekąski, kosmetyki, psie chrupki, zakupy zrobione ad hoc, samorobne wilgotne chusteczki dla ubrudzonych dzieci. Widziałam też smutek, gdy taka puszka (nie zawartość) się zgubiła. Zakrętka trochę tępo chodzi, ale to jedyny minusik.
Wydawałoby się, że Szpaczki znalazły opakowanie idealne, bo w 100% recyklingowalne i używane nawet po zużyciu produktu, prawda? A tu niespodzianka: będą jeszcze bardziej zero waste, bo planują zastąpić puszki słoiczkami, które będzie można im zwracać do ponownego napełnienia!! Klasa i nowoczesność w biznesie: https://www.facebook.com/4szpaki/photos/a.1649672905306051.1073741828.1638245403115468/1989953884611283/?type=3. Wygląda na to, że to ostatni moment na pozyskanie kultowej puszki - nie wiem, czy bardziej się cieszyć, czy smucić? Chyba jednak cieszyć - w tym przypadku powiedzenie ,,lepsze jest wrogiem dobrego" nie ma żadnego zastosowania 💟

Z całego serca nie znoszę za to firm, które przyklejają swoje etykietki jakimś strasznym klejem sudżi-mudżi, przez co za żadną metodą nie daje się ich zdjąć. Co z tego, ze puszka metalowa, skoro ma na wierzchu krzykliwą reklamę czegoś, czego nie chcę reklamować. Dlatego podaję dwa dobre przykłady pojemniczków, które można z łatwością oskubać z naklejki, a po zużyciu zacnej zawartości, używać ponownie przez wiele lat. Ze względu na maleńkość (mieszczą się do tej najmniejszej kieszoneczki w dżinsach lub w portfelu) oraz doskonały mechanizm zamykający, polecam je do przechowywania rzeczy, po które sięgamy wiele razy dziennie: balsam do ust, gożdziki do żucia, tabletki. Jeden jest z L'Occitane, a drugi z Hydrophil - opisy są w zdjęciu (nie są najtańsze, ale można poprosić ,,na zajączka").

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More
Małgorzata Gęca added 12 photos and a video.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#77 W PODRÓŻY #zwłasnymmężem (cz. 3/3)

Mój mąż i ja mamy swoje osobne pasje: on ma kolarskie serce, ja zerowasterskie. Ja nie jeżdżę na r...owerze, ale całym sercem wspieram jego cyklozę, podczytuję książki i magazyny rowerowe i uwielbiam, gdy wraca przeszczęśliwy z jakiegoś morderczego podjazdu.

On z kolei dużo wie o zero waste, a jeżeli widzi w jakichś rozwiązaniach sens, to je wprowadza w życie. Jego motywacje (praktyczne) są inne niż moje (idealistyczne), ale sądzę, że serce każdego kolarza prędzej czy później robi się trochę ,,zielone", bo z roweru lepiej widać zanieczyszczenie świata.

Właśnie wróciliśmy z podróży, podczas której miałam nadzieję pokazać mężowi Wielką Pacyficzną Plamę Śmiecij (jak widać mam debilizm topograficzny, bo ona dryfuje zupełnie w innym oceanie). Na miejscu śmieci też nie było, bo mieszkańcy Lanzarote bardzo dbają o czystość wyspy; góry, plaże i ocean wyglądały idealnie. Mogłam za to w spokoju poobserwować zachowania zakupowo-śmieceniowe swoje (wniosek: no, mogło być dużo lepiej!) i męża (wniosek: no, mogło być o wiele gorzej!).

Oczywiście padło naszą ofiarą trochę plastiku, ale za to:
- kiedy nam czegoś brakowało, najpierw zadawaliśmy sobie pytanie: ,,czym można by zastąpić xyz" i zazwyczaj znajdywało się rozwiązanie i nie trzeba było kupować czegoś nowego (satysfakcja z kreatywności gratis).
- Woskowijki były niezastąpione i służyły nie tylko do zabezpieczania żywności i pakowania kanapek, ale też jako talerze, tacki i opakowania do przeróżnych rzeczy (najlepsza okazała się woskowijka własnej produkcji, a nie ta kupiona).
- Drewniana łyżka, ostry scyzoryk i metalowa puszka po ciasteczkach okazały się estetycznymi i wystarczającymi przyborami kuchennymi (a nie spodziewałam się, że mój kolarz zaakceptuje tak minimalistyczny sposób jedzenia śniadań i kolacji). Oczywiście mieliśmy też własne kubki (https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/236095336931359)
- Mocny cienki plecaczek i bawełniana torebka sprawiły, że na zakupach nie skorzystaliśmy z ani jednej plastikowej siatki (łatwizna).
- Wiadomo, że małe i duże materiałowe chustki są przyjacielem zerowastera, ale moją nową miłością jest arafatka, która służyła nie tylko do ochrony głowy i szyi przed zimnem i zajewiatrem, ale też jako obrus, kocyk dla kota, ręcznik i spódnica (jest jeszcze zylion innych zastosowań i nie omieszkam ich wybróbować, bo idealnie wpasowują się w podróżny minimalizm (https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/235228457018047)

Generalnie moje i męża podejście do zero waste najlepiej obrazują nasze pamiątki z podróży:
Bogdan przywiózł koszulkę ze znaczącym napisem, a ja p l a s t i k o w ą puderniczkę... To kto w tym domu jest zerowasterem??

O mężczyznach i zero waste: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/171301056744121

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#76 W PODRÓŻY Z własnym kubkiem (cz.2/3)
https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/236095336931359

Małgorzata Gęca added 9 new photos.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#76 W PODRÓŻY Z własnym kubkiem (cz. 2/3)
Uwaga, tekst jest przydługi i zawiera kompromitujące szczegóły; żeby przejść bezpośrednio do k...ompromitujących szczegółów, znajdź trzy gwiazdki [***]
.
To była moja pierwsza podróż samolotem w charakterze zerowastowca. Nie wiem, co mnie bardziej ekscytowało: fakt, że po raz pierwszy znajdę się zimą w ciepłym kraju, czy też okazja do przetestowania wielorazowych naczyń w nietypowych warunkach (prowadzę krucjatę ,,Won z jednorazowymi kubkami").

📍PRZED LOTEM: Ubrań spakowałam mało, więc zmieściłam do torebki termos, słoik i kubek; butelka filtrująca już mi się niestety nie zmieściła. Strasznie byłam ciekawa, czy coś będzie piszczeć na bramce, czy celnicy zarekwirują mi termos, czy stewardessy zdziwią się na widok składanego kubka, że o słoiku nie wspomnę. Z jednej strony słyszałam, że nie ma żadnych problemów, ale z drugiej, że nawet drewniana łyżka i bambusowa szczoteczka (które też ze mną jechały) mogą być uznane za narzędzie terroru (ew. próbę przemycenia egzotycznego drewna). A jeszcze te wszystkie małe metalowe puszki, w których miałam leki i samorobne kosmetyki - uznają za podejrzane, czy nie? Jak widać, moje oczekiwania wobec emocji były spore, a gotowość do tłumaczenia, dlaczego owinęłam kanapki i batoniki w tkaninę pokrytą woskiem - ogromna.

📍NA LOTNISKU: Kontrolerzy bezpieczeństwa nie dostarczyli mi jednak żadnych emocji, widocznie nie takich zerowasterów już tam trzepali. Zignorowali mnie i tylko lekko pchnęli w kierunku sklepów wolnocłowych. Miałam mnóstwo czasu na buszowanie wśród kosmetyków, popijanie pysznej kranówki nabranej do termosu z lotniskowej fontanny i zachwycanie się swoją silną wolą (nic nie kupuję, wszystko mam, jestem ci ja zerowaster i minimalista, hej!).

[*** Ale potem...potem nastąpiło opóźnienie wylotu, i po kolejnych czterech godzinach czekania i gapienia się na neon 'duty free', moja silna wola została zdeptana przy stoisku z pewnym rozkosznie tęczowym kosmetykiem w plastikowej puderniczce. Leży tam do dziś i można sobie w nią wytrzeć buty.***]

📍W SAMOLOCIE: Obsługa bez mrugnięcia okiem polewała do naszych naczyń, jednocześnie rozdając pozostałym 300 pasażerom straszliwą ilość jednorazowych szklaneczek, kubków i kieliszków. Nie dość, że każdy napój wymagał innego plastikowego naczynia, to jeszcze paczuszki z cukrem i śmietanką też były podawane w osobnej szklaneczce - a to wszystko pomnożone przez 5 godzin lotu... Uuu, na lotniskach potrzebna jest akcja uświadamiająca, że jeden plastikowy kubek wystarczy na cały lot, a tą jednorazową chusteczką możesz sobie człowieku wytrzeć kubek z kawy przed nalaniem wina. A najlepiej jakbyś miał własny kubek i serwetkę. Bo jak nie, to twoje wnuczę nie będzie miał dokąd latać na wakacje.

📍NA MIEJSCU: Po przylocie uzupełniliśmy wodę w lotniskowym źródełku, była pyszna. Rezydent odradził jednak picie surowej kranówki na wyspie, jeśli już, to przegotowaną. Słodka woda pozyskiwana jest tam głównie z odsalania atlantyckiej, opady są mikroskopijne, a gospodarka nastawiona głównie na turystów, którzy bezmyślnie zużywają jej średnio o 1,67 razy więcej niż miejscowi (na przykład życzą sobie częstych zmian ręczników i pościeli).
Mieliśmy ze sobą małą grzałkę turystyczną, idealnie mieszczącą się w słoiku i termosie, więc przez większość dni mieliśmy własną zimną i gorącą wodę, kawę i herbatę. Niestety przy pomocy grzałki udało mi się wysadzić korki w obiekcie, a ją samą zepsuć. Kupiłam więc 5 litrowy baniak, co nie było zero waste, ale jak wiadomo zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu.
We wszystkich lokalach były napoje w szkle, kawa w ceramice, nawet napoje w lodówkach były dostępne w butelkach. Ani razu nie musiałam więc wyciągać termosu, nosiłam w nim tylko wodę.

📍WNIOSKI: Na następny wyjazd zabiorę ... TERMOS (niezbijalny i niewylewalny) i butelkę w FILTREM (gdyby znowu wywaliła grzałką korki). Kubek ma swoje zalety, jest lekki i składany, ale nie ma przykrycia i nie nadaje się do grzania wody. W słoiku wszystko wygląda apetycznie, ma różne nakrętki i można go używać z grzałką, ale jest ciężki i może się zbić. Termos rządzi!

Ciąg dalszy tu: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/236695933537966

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013
#zwłasnymkubkiem #wonzjednorazowymikubkami

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#75 W PODRÓŻY z minimalistyczną garderobą (cz.1/3)

Uwielbiam momenty, kiedy mogę sprawdzić i potwierdzić, że rzeczywiście ,,mniej" ułatwia mi życie (bo że jest dobre dla środowiska i że jest zero waste, to nie ulega wątpliwości). Na zdjęciach widać wszystko, co wzięłam na tygodniowy wyjazd na wulkaniczną wyspę Lanzarote:

...

Zdj. 1 - ubrania, które miałam na sobie w podróży - sprawdziły się w zimowej Warszawie, w samolocie i potem na wyspie po zachodzie słońca: dżinsy, pasiasty t-shirt, flanelowa koszula, lekka puchówka, genialna wielofunkcyjna arafatka, długie skarpetki, bielizna).

Zdj. 2 - cała reszta, która na luziku zmieściła się w dużej damskiej torebce (żadnej torby/walizki nie potrzebowałam): t-shirt, szorty, koszulka nocna, szlafrok, druga zmiana bielizny oraz gwiazda wyjazdu, czyli sukienka, która może być też spódnicą, pelerynką, zawojem na głowę. Planowałam też w niej przemycić pewnego kota, ale się nie udało.

Zdj. 3 - wygodne trampki i japonki (jak wszystko inne wciąż pokryte wulkanicznym pyłem, bo dopiero co wróciliśmy).

Zdj. 4 - ponieważ była to moja pierwsza podróż zimą do ciepłego kraju, to wzięłam też dwie rzeczy, które się nie przydały: nielubianą tunikę (myślałam, że przyda się nad basenem, ale woda była lodowata) oraz pożyczoną od męża cienką kurtkę z kapturem. Ale nie ma co żałować, bo gdyby nam się zdarzyło nieprzewidziane lądowanie w Suwałkach, to bym miała dodatkową warstwę do ochrony przed mrozem

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More
Vademecum Zero Waste updated their cover photo.
January 15
No automatic alt text available.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#74 PODKŁAD W PUDRZE I PUDER BRĄZUJĄCY

PODKŁAD: 2 łyżki arrowroot, 1 łyżka karobu, 1 łyżeczka zielonej glinki (kontroluje wydzielanie sebum), pół łyżeczki cynamonu. Wymieszać w słoiczku i nakładać pędzlem. Odcień można z łatwością dopasować do siebie: jak ma być bardziej chłodny, to trzeba dodać więcej glinki, a jak cieplejszy, to karobu/cynamonu (albo nawet kakao).
BRĄZER: karob.

...

Od dawna czaiłam się, żeby go zrobić, ale nie wiedziałam skąd wziąć ten tajemniczy składnik, który powtarzał się na zagranicznych blogach: arrowroot. Na szczęście ktoś mnie oświecił, że to zwykła skrobia: https://biogo.pl/…/MARANTA-SKROBIA-Z-KORZENIA-BIO-200…/21510. Karob i cynamon kupiłam na wagę w NAGIE Z NATURY, a glinkę wyłudziłam od córki, bo akurat miała resztkę maseczki.

Wyłudzanie to bardzo dobra metoda robienia kosmetyków: ktoś ma arrowroot, ktoś inny karob lub glinkę - wystarczy powyłudzać od siebie nawzajem i już trzy osoby mają domowej roboty, jadalny, organiczny, zerowastowy i taniutki podkład oraz brązer to twarzy. Nie są to kosmetyki o dużym kryciu i nie zasłonią blizn ani przebarwień, ale warto je choć raz zrobić, choćby po to, by już nigdy nie dać się nabrać na najnowsze/mineralne/przełomowe pudry od Diora czy Guerlaina

Podkład ładnie ujednolica skórę i można dokładać kolejne warstwy bez strachu, że będzie je widać. Trzyma się średnio - warto dobrze nakremować skórę. Karob daje piękny i subtelny cień (można użyć kakao, ale z nim trudno o delikatny efekt). Ja - niestety - będę musiała kupić ,,normalny" podkład, bo mam sporo do ukrycia, ale na weekendy i wakacje wystarczy mi ten domowej roboty

Aha, sama skrobia - zwłaszcza kukurydziana, doskonale zastępuje puder matujący oraz suchy szampon: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/181443055729921

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#73 PROSZEK DO BIAŁEGO PRANIA

Z tych samych składników, co proszek do zmywarki, robię świetnie działający proszek do białego prania:

...

📍SKŁADNIKI wymieszać i już:
- 1 szklanka boraksu
- 1 szklanka nadwęglanu sodu
- 1 szklanka węglanu sodu (czyli soda kalcynowana)

📍Dawkowanie: 1-2 łyżki na pranie (do szufladki lub na dno pralki)

Przepis pochodzi ze słynnej i niezawodnej serii ,,dla leniwych" Organiczni.eu (http://baranowscy.eu/wordpress/proszek-do-prania-przepis/). Jest tam też wersja do prania kolorowego: to samo, tylko bez nadwęglanu! ,,Życie jest prawdopodobnie dużo prostsze, niż nam się wydaje" 😜

Składniki można kupić w opcji zero waste w BetterLand Produkty ekologiczne (pakowane po kilogramie w słoiki z odzysku) albo na wagę w Kooperatywa Dobrze. Na zdjęciach są w woreczkach, bo słoiki ,,wyszły".

O praniu: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/162677120939848

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#72 WYBIELANIE FUG (odkryte przypadkiem)

2 duże łyżki kwasku rozpuścić w pół szklanki gorącej wody i posmarować obficie / polać tym fugi na płytkach podłogowych. Po 20 min. Posypać sodą, trochę poszorować i wytrzeć. I już.

...

***
Ale słuchajcie, nie to jest najfajniejsze. Mnie to wyszło zupełnie przypadkiem, przy okazji czyszczenia czajnika. Pozostałą po odkamienianiu gorąca wodę z kwaskiem cytrynowym zazwyczaj wlewam do sedesu (genialnie czyści). A tym razem zrobiłam mocniejszy roztwór i postanowiłam sprawdzić, czy poradzi sobie z fugami. No to je polałam. Po ok. 20 min. poszłam sprawdzić szczotką, czy coś schodzi. Schodziło, no to dla lepszej ścierności posypałam sodą i poszorowałam. Łaa - bielutkie!

Ale słuchajcie, nie to jest najfajniejsze. Osad z roztworu sody zazwyczaj trudno zetrzeć (kto próbował, ten wie), więc stanęłam z trzema szmatami, gotowa do wycierania białej mazi. I co pacze: podłoga czyściutka, fugi lśnią, ale SODY ANI ŚLADU. Zgłupiałam. Napisałam do koleżanki, która pisze doktorat, więc się zna: ,,Zniknęłam sodę, co robić i gdzie ona jest? Odpisała mi, że już nie wróci, bo się toto ,,zredukowało do octanu sodu i wody". Ha, jestem zdolna - i to nawet do wszystkiego 😜. I umiem zrobić octan sodu 💪

***
▪️ soda: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/161251447749082
▪️kwasek: https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/159453631262197
📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More
Małgorzata Gęca added 7 new photos.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#71 DEZODORANT (nie antyperspirant)

Zmiana dezodorantu na wersję zero waste wymaga czasu i kilku testów. Czasu - bo skóra pod pachami, ...smarowana od lat mieszanką kilkunastu szkodliwych substancji, potrzebuje czasu na detoks i na początku być może zareaguje nadmiernym poceniem i niepachem. Testów - bo każde ciało reaguje inaczej i nie każdemu z nas wystarcza maźnięcie się pod pachami odrobiną sody. Jeśli więc nie wyszło Ci z sodą, to nie myśl, że coś jest z tobą nie tak, tylko wypróbuj następną metodę, aż znajdziesz tę najlepszą dla siebie. Kilka przykładów:

• AŁUN – ma same zalety i jedną wadę. Zalety są takie, że jest wygodny do nakładania jak sztyft, tani i niewiarygodnie wydajny (na oko starcza na 4 lata) oraz wygodny w podróży (zwłaszcza jak się kawałej odłupie i ma się do spakowania małą bryłkę) . W moim przypadku skuteczny nawet w tegoroczne dzikie upały. Wadą jest aluminium, będące zresztą jednym z głównych składników większości drogeryjnych deo – uważane przez niektórych za składnik b. szkodliwy. Podsumowując: 100% zero waste, bo jeden ałun eliminuje nam kilkadziesiąt opakowań, ale że zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przed zero waste, to spróbujmy znaleźć dla siebie coś jeszcze lepszego (http://www.srokao.pl/…/may-wykad-na-temat-dezodorantow-aunu…)

• OLIWA MAGNEZOWA – wbrew nazwie nie ma w sobie ani grama oleju i można ją zrobić samemu, mieszając w szklanej buteleczce ze sprayem wodę destylowaną i chlorek magnezu. Ja kupiłam gotową (sa np. w RawBliss i Alchemia Lasu) i jestem zachwycona skutecznością (nie spodziewałam się) oraz faktem, że przy każdym psiknięciu optymalnie uzupełniam magnez w organizmie (wchłania się lepiej niż doustnie). http://www.srokao.pl/…/diy-dezodorant-magnezowy-alternatywa…

• SODA OCZYSZCZONA - sama lub wymieszana z wodą w buteleczce ze sprayem (ćwierć łyżeczki na 100 ml). Soda to naturalny neutralizator zapachów, ma odczyn zasadowy, więc obniża kwasowe PH potu, ale jak komuś za bardzo obniży, to auć! podrażnia. Wtedy można kombinować dalej: 1 łyżeczka sody i 1 łyżeczka soli himalajskiej rozpuszczone w 50 ml gorącej przegotowanej wody. Sól jest bogata w mikroelementy, neutralizuje zasadowość sody. https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/161251447749082

• OLEJ KOKOSOWY I SODA wymieszane pół na pół w słoiczku. Można też najpierw posmarować skórę olejem koko, a na to palcami nałożyć trochę sody. Jak ktoś lubi bardziej kremową konsystencję, to można dodać skrobię kukurydzianą. Wadą mogą być tłuste plamy na ubraniu, ale niekoniecznie.

• OLEJEK ETERYCZNY Z PALMAROSY - bezpośrednio pod pachy. Mała buteleczka starczy mu na ok. 2 miesiące. Można zamówić w Kremoland.

• SZTYFT – rozpuścić w kąpieli wodnej: 1,5 łyżki wosku, 4 łyżki masła shea, 1 łyżka masła kakaowego, dodać 4 łyżeczki glinki (bentonite lub kaolin) i 20 kropli ulubionego olejku. Trochę schłodzić i wlać do zużytego sztyftu albo do silikonowej foremki na babeczki. Można też przy okazji z części zrobić balsam do ciała i ust w formie sztyftu lub babeczki: nie dodajemy wtedy glinki i olejku.

Jedną z największych przyjemności jest rebelianckie uniezależnianie się od zakupów konwencjonalnych kosmetyków oraz odkrywanie, że większość można zrobić samemu, tanio, w 5 minut, z tego co i tak ma się w domu Wszystkie półprodukty można też kupić w sklepach ze zdrową żywnością lub w BetterLand Produkty ekologiczne.

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#70 ŁOMATKO, ZROBIŁAM TUSZ DO RZĘS 🤪
https://www.facebook.com/malgorzata.geca/posts/216712988869594

Małgorzata Gęca added 7 new photosfeeling zaskoczona.

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#70 ŁOMATKO, ZROBIŁAM TUSZ DO RZĘS 🤪

🔸Zalety: tani, dwuskładnikowy (miód i węgiel aktywowany), robi się w 3 minuty.
🔸Wady: klei się prz...y mruganiu; obciąża i ściąga rzęsy w dół, maże się po powiekach, dla urody nie robi NIC.
Więc nie polecam, ale i tak jestem z siebie dumna, bo to pierwszy raz. Następny będzie wg przepisu Bei, z dodatkiem wosku i oleju koko. Ale to w styczniu, jak mi szok po pierwszym minie. A ten przepis, choć prosty, uznajmy za niewart powtarzania.

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#69 MINIMALIZM W SZAFIE – DŻINSY

• Strasznie dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że jedna para dżinsów mi wystarczy, nawet jeśli chodzę w niej każdego dnia. Kiedyś wydawało mi się, że powinnam mieć przynajmniej trzy kolory i to najlepiej w różnych odcieniach. Niby gdzieś mi dzwoniło, że nie wszystkie fasony są dobre dla mojej pięknej kobiecej figury (mam wszystkie możliwe wypustki), ale modowe artykuły przekonywały, że ,,i ty możesz nosić rurki / boyfri...endy / 501-ki / ogrodniczki / biodrówki”. Khem, khem, przetestowałam to wszystko na swoim żywym organizmie i teraz już wiem, że niestety nie mogę spełnić wszystkich swoich dżinsowych marzeń. A marzą mi się indygo ze 100% organicznej bawełny*; takie, co to je trzeba najpierw ,,rozbić”, a one odwdzięczą się cudownym dopasowaniem i trwałością. Albo jakieś Levisy znalezione w secondhandzie za kilka złotych, idealnie leżące od pierwszego włożenia.

• 4 lata temu dotarło do mnie wreszcie, że choć mam kilka par, to i tak noszę tylko te jedne, w których wyglądam i czuję się najlepiej. Eksperymentalnie schowałam resztę, a gdy po roku okazało się, że ani razu mi ich nie brakowało, pozbyłam się i ich, i złudzeń.

• Jedna para dżinsów to nie jest coś dla każdego**, ale jeżeli macie na oku podobny eksperyment, to warto wiedzieć, że dżinsów nie należy zbyt często prać, za to można je odświeżać w zamrażalniku; że krawcowe potrafią naprawić prawie każde przetarcie i rozdarcie; i że po zakończeniu żywota można je przerobić na tysiąc sposobów w ramach upcyklingu (planuję poduszki).

• Moje jedyne dżinsy nie są ani organiczne, ani z drugiej ręki, ani tanie. Za to wyglądają super i noszę je codziennie, a minimalizm mojej szafy codziennie sprawia mi radość i jest dobry dla środowiska.

* Bawełna uprawiana na glebie, która od min. 3 lat nie była traktowana szkodliwymi nawozami/pestycydami. Siłą rzeczy są to stosunkowo małe uprawy, a pracownicy traktowani są uczciwiej. Indygo daje piękny, ciemny i wyszczuplający kolor.
**raczej nie dotyczy rodziców małych dzieci

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#68 PŁYN ANTYBAKTERYJNY

Zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu przed zero waste, więc po wizycie w szpitalu, czy kontakcie z chorym, korzystamy ze środków dezynfekujących, w co by one nie były opakowane. Warto jednak wiedzieć, że można skorzystać z żelu w gabinecie lekarskim (zazwyczaj wisi koło umywalki).

...

Na co dzień używamy raczej zdrowego rozsądku i odkażamy ręce mydłem. Możemy też zrobić specjalny płyn, co zajmie ok. 1 minutę + czas potrzebny na wyjecie butelki z apteczki lub barku.

Do jak najmniejszej buteleczki wlewamy środek odkażający, który z pewnością mamy w apteczce**. Druga opcja to czysty alkohol - do niego dodajemy kilka kropli olejku o orzeźwiającym zapachu (mięta, lawenda, sosna, cytryna); spirytus można rozcieńczyć. Uzupełniamy w miarę potrzeby, trzymamy w jednym miejscu, np. w torebce. Jeśli mamy 1 buteleczkę i panujemy nad tym, gdzie jest, unikniemy niepotrzebnych zakupów żeli antybakteryjnych.

Uwaga dla zerowasterów podróżujących 1. klasą PKP: rozdawane są tam (oprócz kilkunastu innych jednorazowych i idiotycznie zapakowanych rzeczy) pojemniczki z płynem i jednorazowym ręczniczkiem - na zdjęciu. Na szczęście mamy do wyboru m.in.:

1) odmówić przyjęcia pojemniczka (przecież nie raz w pociągu jedliśmy brudnymi rękami i żyjemy*)
2) umyć ręce i zgrabnie wyjść z WC używając łokci
3) użyć ww. samorobnego płynu.

Płynem można też nasączyć małe ściereczki i trzymać je w lekkiej metalowej puszce - wzorem (bezalkoholowych oczywiście) chusteczek nawilżanych dla dzieci pokazanych przez W drodze do Zero Waste https://www.youtube.com/watch?v=eoMN4vytJtI

*Dotyczy starszych czytelników (mnie), którzy wiedzą, że nie zawsze pociągi w Polsce były tak czyste, wyposażone w wodę i działającą toaletę. Nie zachęcam tu nikogo do zaniechania higieny!
**lub inny środek odkażający, który już macie w apteczce. Nie jestem fachowcem, nie potrafię ocenić, który jest najlepszy, a który szkodzi. U mnie akurat jest octenisept, co nie znaczy, że go polecam.

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More

VADEMECUM ZERO WASTE
📍#67 PROSZEK DO ZMYWARKI

Samorobny proszek wg przepisu Bei (kwasek, sól i wypieczona w piekarniku soda) był jedną z pierwszych zmian w chemii gospodarczej, jakie zdecydowałam się wprowadzić w domu. Niestety okazał się nadskuteczny i obdarł kubki z obrazków. Na ,,prośbę" rodziny wróciliśmy na wiele miesięcy do kupnych tabletek (raz eko, raz rosman).

...

Aż tu na początku listopada - ku mojej nieopisanej satysfakcji! - to tabletki z rosmana zmatowiły kubki! Zbiegło się to z opublikowaniem przez Organiczni.eu przepisu na ,,proszek do zmywarki dla leniwych" - oto on: http://baranowscy.eu/wordp…/ekologiczny-proszek-do-zmywarki/. Nie mogłam się oprzeć nazwie i po 2 minutach miałam wielki słój pełen swojskiego detergentu. Po kilku myciach stwierdzam, że działa jak marzenie, a robi się tak:

📍SKŁADNIKI WYMIESZAĆ i już:
- 1 szklanka boraksu
- pół szklanki nadwęglanu sodu
- pół szklanki węglanu sodu

📍Dawkowanie: 1 kopiasta łyżka do szufladki w zmywarce

Atrakcją jest możliwość kupienia składników w słoikach z odzysku w uwielbianym przez zerowasterów BetterLand Produkty ekologiczne. Ja akurat trafiłam na moment niedoboru słoików, ale i tak w porównaniu z osobno pakowanymi w plastik tabletkami, mój proszek wypada rewelacyjnie. Jeżeli macie niepotrzebne litrowe słoiki, przynieście je na stoisko Betterlandu na Targi Zero Waste(i koniecznie przynieście woreczki na sodę - będą ją sypać za darmo).

📍Spis treści VZW: https://www.facebook.com/vademecumzerowaste/posts/1927271957527013

See More